Kopalnia Soli w Wieliczce od dekad pełni rolę nie tylko zabytku i obiektu turystycznego, lecz także wyjątkowego planu filmowego. Jej podziemne komory pojawiały się w dokumentach, filmach edukacyjnych, produkcjach artystycznych i kultowych obrazach fabularnych – od „Na Srebrnym Globie” po „Seksmisję”.
Seksmisja w Wieliczce – jak powstawały zdjęcia?
Najbardziej rozpoznawalnym filmem związanym z wielickimi podziemiami pozostaje Seksmisja Juliusza Machulskiego z 1983 roku. Kopalnia zagrała w nim postapokaliptyczny świat, w którym Maks Paradys i Albert Starski próbują odnaleźć się w rzeczywistości zdominowanej przez kobiety.
Sceny Obozu Dekadencji oraz słynnej bitwy na torty nakręcono w komorze Margielnik. W filmie wykorzystano także okolice komory Dworzec Gołuchowskiego i poprzeczni August. To właśnie tam można rozpoznać kolejkę, wymalowane na ociosach pasy i cyfry oraz przejście wykorzystane jako droga ucieczki bohaterów.
Zdjęcia trwały około dwóch tygodni, ale skala przedsięwzięcia była znacznie większa niż sugeruje ekranowy efekt. Aktorzy, statyści, technicy i rekwizyty musieli zjechać pod ziemię różnymi drogami. Ekipa korzystała między innymi z szybu Daniłowicza, Dworca Kaniów oraz podziemnej kolejki prowadzącej w rejon komór Gołuchowskiego i Margielnika. Sprzęt opuszczano także szybem św. Kingi.
W komorze Margielnik i jej sąsiedztwie przebywało jednocześnie ponad 100 osób. Juliusz Machulski wspominał, że nawet wózek kamerowy nie mieścił się w windzie i trzeba było znaleźć inne rozwiązanie transportowe. Całość wymagała ścisłej współpracy ekipy z pracownikami kopalni, którzy musieli połączyć potrzeby planu z zasadami bezpieczeństwa i ochrony zabytkowych wyrobisk.

Po latach film powrócił do Wieliczki nie jako produkcja, lecz wydarzenie kulturalne. Podczas specjalnego pokazu w komorze Warszawa, na głębokości 125 metrów, twórcy i widzowie wspominali zdjęcia z 1983 roku. Wcześniej, w 2009 roku, ekipa spotkała się w kopalni z okazji 25-lecia filmu.
Nie wszystkie przestrzenie kojarzone z filmem znajdują się na trasie turystycznej. Komora Margielnik i Dworzec Gołuchowskiego leżą poza standardowym szlakiem zwiedzania, dlatego ekranowy obraz kopalni nie zawsze odpowiada miejscom dostępnym współczesnym turystom.
Wielicka kopalnia pojawiała się także w innych produkcjach. Najważniejsze przykłady przedstawia zestawienie:
| Tytuł | Rok | Reżyser | Rola kopalni |
|---|---|---|---|
| „Na Srebrnym Globie” | 1977 | Andrzej Żuławski | Podziemne wyrobiska stały się częścią surowej, science-fictionowej scenografii. |
| „Seksmisja” | 1983 | Juliusz Machulski | Komora Margielnik i sąsiednie wyrobiska zagrały Obóz Dekadencji oraz sceny ucieczki. |
| „Młyn i Krzyż” | 2011 | Lech Majewski | Komora Weimar została wykorzystana jako element artystycznej, stylizowanej przestrzeni filmu. |
| „The Rhythm” | 2012 | produkcja bollywoodzka | Podziemne wnętrza posłużyły jako efektowne tło dla międzynarodowej produkcji. |
| „Krakowskie potwory” | 2022 | produkcja serialowa | Solne komory i chodniki wykorzystano w serialu realizowanym dla Netflixa. |
Dlaczego filmowcy wybierają Wieliczkę?
Podziemia pozwalają stworzyć scenografię, której trudno odtworzyć w studiu. Jednocześnie kopalnia pozostaje czynnym zakładem, więc praca filmowa wymaga uzgodnień, zabezpieczeń i dobrej organizacji. O atrakcyjności lokalizacji decydują przede wszystkim:
- Gotowa scenografia – solne ściany, chodniki, szyby, komory i ślady dawnego górnictwa nadają kadrom autentyczność.
- Różnorodność przestrzeni – poszczególne wyrobiska mogą zagrać świat postapokaliptyczny, scenerię historyczną, wnętrze klasztoru albo abstrakcyjną przestrzeń artystyczną.
- Elastyczność czasowa – ciągły ruch zakładu umożliwia organizowanie pracy ekip także w nocy, po odpowiednim uzgodnieniu warunków.
- Wsparcie pracowników kopalni – znajomość podziemnych tras, zasad bezpieczeństwa i specyfiki wyrobisk pomaga w transporcie ludzi oraz sprzętu.
- Położenie blisko Krakowa – zaplecze noclegowe, gastronomiczne i komunikacyjne ułatwia obsługę większych produkcji.
Każda realizacja musi jednak uwzględniać ochronę zabytku. Ekipa nie może traktować komory jak zwykłego studia, a transport ciężkiego sprzętu, liczba osób i sposób ustawienia scenografii wymagają indywidualnych ustaleń.
Od dokumentu nagrodzonego w Cannes do współczesnych produkcji
Filmowa historia Wieliczki nie zaczęła się od kina fabularnego. W 1946 roku dokument Wieliczka Jarosława Brzozowskiego otrzymał pierwszą nagrodę w kategorii filmu dokumentalnego i oświatowego podczas pierwszego festiwalu w Cannes. Produkcja przedstawiała kopalnię jako zabytek, miejsce pracy i obiekt o znaczeniu poznawczym.
To rozróżnienie pozostaje istotne. Dokumenty i filmy edukacyjne koncentrowały się na historii wydobycia soli, górnikach oraz budowie podziemnego świata. Produkcje fabularne wykorzystywały natomiast atmosferę komór i chodników, aby stworzyć przestrzeń fantastyczną, historyczną lub symboliczną.
W kopalni realizowano także między innymi „Okrągły tydzień”, telewizyjnego „Hamleta”, filmy „Umbra” i „Sól”. Komora Weimar, znana z jeziora solankowego oraz widowiska światła i dźwięku, pojawiła się w „Młynie i Krzyżu” oraz bollywoodzkim „The Rhythm”.
Wieliczka przyciągała również osoby znane ze świata filmu. Podziemia odwiedzili między innymi:
- Danny DeVito
- Benedict Cumberbatch
- Jim Carrey
- Michael York
- Charlotte Rampling
- Josh Hartnett
- Amitabh Bachchan
- James i Oliver Phelps

Filmowe wydarzenia organizowane w kopalni przypominają, że jej związek z kinem nie ogranicza się do dawnych planów zdjęciowych. Specjalne projekcje, spotkania z twórcami i festiwale wykorzystują podziemną przestrzeń jako miejsce kontaktu z historią filmu. Przykładem był pokaz Seksmisji w komorze Warszawa, połączony z rozmową z Juliuszem Machulskim, Olgierdem Łukaszewiczem i Maciejem Stuhrem.
Kopalnia jako żywy plan filmowy
Kopalnia Soli w Wieliczce zachowała znaczenie filmowe, ponieważ łączy autentyczną architekturę, historię górnictwa i atmosferę trudną do odtworzenia poza podziemiami. Raz może być dokumentalnym bohaterem, innym razem sceną dla komedii, filmu science fiction lub artystycznej opowieści. Dlatego jej filmowa legenda nie kończy się na „Seksmisji” – kolejne ekipy wciąż znajdują tu przestrzenie dla własnych historii.